|
W 65. rocznicę przełamania Wału Pomorskiego 12 lutego na Cmentarzu Wojennym na Bukowinie odbyła się uroczystość patriotyczna, w trakcie której oddano hołd tym, którzy walczyli i polegli w obronie ojczyzny.galeria
W uroczystości udział wzięli m.in. samorządowcy miejscy i powiatowi, wicemarszałek województwa Jan Krawczuk, a także kombatanci ze Szczecina, wśród nich major Tadeusz Chłopicki, który walczył na tych terenach. - Jestem zaszczycony, że mogę dzisiaj, w tym miejscu stanąć przed państwem – mówił Tadeusz Chłopicki - Byłem w 6 Dywizji Piechoty, byliśmy tu blisko, koło Nadarzyc i dalej maszerowaliśmy na północ, do Kołobrzegu. Dzisiejsza rocznica jest dla nas wielkim świętem, a dla młodych ludzi niech będzie symbolem rozwoju naszej ojczyzny. Chcę podziękować za to, że tak pięknie obchodzona jest ta rocznica. Niech będzie wiadomo, że my, kombatanci, którzy przełamaliśmy Wał Pomorski dalej jesteśmy, choć jest już nas bardzo mało. My już przechodzimy do historii. Słowami Władysława Broniewskiego rozpoczął swoje przemówienie wicemarszałek. - „Kiedy przyjdą podpalić dom...” Przyszli, rzucili grom, podpalili Polskę i Europę, która płonęła sześć ciężkich i krwawych lat – mówił Jan Krawczuk. – W tych ciężkich dniach żołnierze polscy zdali egzamin, zdał egzamin naród. Dzisiaj stajemy tutaj, żeby pokłonić się i oddać cześć tym synom ziemi polskiej, którzy wyszli spod Lenino i szli do Polski. Im bliżej ojczyzny tym więcej zostawiali śladów swojego poświęcenia. Dzisiaj mówimy, że w walce o Polskę wolną i demokratyczną złożyli oni największą ofiarę, życie i przelaną krew. Pamięć o nich jest naszym patriotycznym i społecznym obowiązkiem. Modlitwę za poległych odmówili kapelan garnizonu wałeckiego ks. Wacław Stępień oraz ks. mitrat Piotr Żornaczuk z polskiego kościoła autokefalicznego. Po apelu poległych i salwie honorowej delegacje instytucji, zakładów pracy, organizacji kombatanckich, placówek oświatowych i służb mundurowych złożyły pod pomnikiem wieńce. |