Kąpiel w przerębli Drukuj Email

W niedzielę 7 lutego na terenie MOSiR-u w Wałczu spotkali się miłośnicy zimowych kąpieli. Kilkudziesięciu osobom, które przyglądały się kąpieli w przerębli pomimo grubych ubrań dreszcze przechodziły po plecach. Ale znalazł się też jeden odważny, który bez żadnego przygotowania wskoczył do wody. Okazał się nim 7-letni Oskar. Publiczność była zachwycona i pierwszą kąpiel młodego morsa nagrodziła gromkimi brawami.galeria

W niedzielę temperatura wody w jeziorze Raduń wynosiła około 4 stopnie, świeciło słońce, był lekki mróz... wprost wymarzona pogoda na kąpiel w przerębli. Kąpieli morsów, zorganizowanej już po raz szósty przez nieformalną grupę morsów, przyglądało się kilkadziesiąt osób. Dodatkową atrakcją był pokaz pływania na bezdechu pod lodem. Krzysztof Polaczek przepłynął pod 20 m. Publiczności przyglądającej się temu wyczynowi niestraszna nawet była wizja pękającego pod ich stopami lodu...
W przyszłą niedzielę o godz. 11 na MOSiR-ze Krzysztof Polaczek będzie próbował pobić swój dotychczasowy rekord. Chce przepłynąć pod lodem 70 m. (w ubiegłym roku przepłynął 60 m. i pobił w ten sposób rekord Guinessa).
Do niedzielnej kąpieli swój akces zgłosiło blisko dwadzieścia osób. Najstarszy mors miał 56 lat, najmłodszy 11. 8-letni Miłosz w ostatniej chwili zrezygnował. Wśród kąpiących się byli zarówno tacy, którzy mają już kilkunastoletni staż zimowych kąpieli, ale i tacy, którzy zanurzyli się po raz pierwszy. Przyjechało także dwóch morsów z Piły, którzy w Wałczu goszczą już po raz drugi.
- Rewelacja! Na początku jest trochę zimno, ale można się przyczaić, czuję się jak młody bóg – mówią bracia Nikodem i Michał Ratajczyk. – Trochę zazdrościłem bratu, że tak się kapię, więc też postanowiłem to zrobić, poza tym dziewczynom się to podoba – przyznaje ze śmiechem Nikodem.
Ale największy zachwyt i zdziwienie widzów wzbudził spontaniczny wyczyn 7-letniego Oskara. Chłopak też postanowił się wykąpać. To była jego pierwsza kąpiel do której w ogóle się nie przygotowywał. Przez kilkanaście sekund Oskar siedział w zimnej wodzie pilnowany przez Krzysztofa Polaczka. Ten nie lada wyczyn publiczność przyjęła gromkimi brawami.
- Było mi zimno – opowiada. – Nigdy nie kąpałem się zimą i dlatego chciałem to zrobić. Wcale nie bałem się zanurzyć w zimnej wodzie. Jest mi zimno, ale nie boję się, że będę chory i może jeszcze kiedyś spróbuje.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »