|
W minionym tygodniu w Wałczu gościli uczestnicy niecodziennej wyprawy. Anna Grebieniow, Dominik Szmajda z Poznania oraz Piotr Sudoł i Zbigniew Sas ze Szczecina są uczestnikami projektu „Afryka Nowaka”, rowerowej sztafety przez Czarny Ląd. W ten sposób chcą pokonać trasę o długości 40 tysięcy kilometrów, tą samą, która w latach 1931-1936 jako pierwszy człowiek na świecie samotnie przejechał Kazimierz Nowak.
Spotkanie odbyło się 27 stycznia w Wałeckim Centrum Kultury. Patronat nad projektem „Afryka Nowaka” objął Sekretariat Misyjny Braci Kapucynów z Krakowa, a współorganizatorem środowego spotkania był Wałecki Uniwersytet Trzeciego Wieku. Spotkanie poprzedził niedzielny wernisaż wystawy zdjęć br. Andrzeja Włodarczyka, zdjęć wykonanych w Afryce, a dyrektor sekretariatu misyjnego br. Benedykt Pączka zaprezentował oryginalne pamiątki przywiezione przez misjonarzy z Afryki. - Punktem wyjścia do zorganizowania wyprawy była książka „Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd” – opowiada Piotr Sudoł. – To ona nas zainspirowała, pobudziła wyobraźnię. Poza tym niezwykły wyczyn Kazimierza Nowaka tak naprawdę nigdy nie został należycie doceniony i swoją wyprawą chcemy przypomnieć o tym niezwykłym człowieku i jego podróży, chcemy propagować postać i dokonania Kazimierza Nowaka w kraju i za granicą. W ten sposób być może zapewnimy mu należne miejsce wśród najwybitniejszych podróżników i odkrywców świata. Trasa wyprawy biegnie od Trypolisu w północnej Afryce do Przylądka Igielnego na jej południowym krańcu i ponownie na północ do Algieru nad Morzem Śródziemnym. 40 tysięcy kilometrów przez afrykańskie bezdroża, przez osiemnaście państw. Podróż ma trwać dwa lata, obecnie uczestnicy wyprawy są w Egipcie. Ich wyprawę można na bieżąco śledzić na stronie www.afrykanowaka.pl Pomysł zorganizowania takiej wyprawy zrodził się w Krakowie, a jego autorami są Jakub Pająk, Piotr Sudoł i Zbigniew Sas. Udział w projekcie bierze w sumie dziewięćdziesiąt osób z całego kraju. Ekspedycja składa się z dwudziestu czterech etapów trwających jeden miesiąc, w trakcie którego przez Afrykę jedzie drużyna składająca się z 3-4 osób. Sztafeta rowerowa wyruszyła 4 listopada z dworca kolejowego w Poznaniu, z miejsca, z którego dokładnie przed 78 laty wyjechał Kazimierz Nowak. Za uczestnikami są już trzy etapy, a w Wałczu gościli Dominik Szmajda, Piotr Sudoł i Zbigniew Sas (uczestnicy pierwszego etapu wyprawy) oraz Anna Grebieniow (uczestniczka etapu drugiego). Swoje wspomnienia z wyprawy, zmagania ze sprzętem i własnymi słabościami zilustrowali prezentacją multimedialną, na która złożyły się filmy oraz niesamowite fotografie Czarnego Lądu. W pierwszym etapie uczestnicy mieli do pokonania 1.650 kilometrów, z których część to podróż rowerem przez pustynię. Drugi etap, także w dużej mierze pustynny, składał się z 2.420 kilometrów, a że odbywał się w grudniu nie zabrakło opowiadania o przygotowaniach do wigilii, afrykańskiej choince czyli drzewku na którym zawisły bombki z owoców czy o pierogach, na których ciasto zagniatano na masce samochodu. Były też wzruszające wspomnienia takie jak znalezienie szczeniaka w kilkumetrowej studni starego opuszczonego miasta. Pies ten stał się potem pełnoprawnym członkiem ekspedycji i przejechał z nimi kilkaset kilometrów. Najbardziej wzruszający był jednak moment, gdy w jednym z libijskich miast uczestnicy wyprawy spotkali człowieka, który pamiętał Kazimierza Nowaka. Osiemdziesiąt lat temu mężczyzna ten rozmawiał po włosku z podróżnikiem na rowerze. W miejscach, w których zatrzymywali się uczestnicy wyprawy, zostawiano pamiątkowe tabliczki popularyzując w ten sposób postać i dokonania Kazimierza Nowaka. |