| Z.U.K. Stolarski zdobywcą Pucharu Ligi |
|
|
|
W sobotę i niedzielę, zamiast kolejnych rund wałeckiej „halówki”, rozegrano rywalizację o Puchar Ligi. Zwyciężyli zawodnicy Z.U.K. Stolarski, którzy pokonali ekipy: Legionu Strączno i Rys- ia Piła. (galeria)
Zgodnie z kilkuletnią już tradycją, w trakcie „halówki”, aby jeszcze
bardziej urozmaicić rozgrywki, wprowadzono zupełnie niezależną
rywalizację, którą nazwano „Pucharem Ligi”. Uczestniczą w niej
wszystkie zespoły, które po okolicznościowym losowaniu, rozgrywają
najpierw po jednym meczu, zwycięzca przechodzi dalej (zresztą zasada
rywalizacji „pucharowej” obowiązuje aż do finału). Nie inaczej było w
miniony weekend. Po wcześniejszym losowaniu par, w sobotę rozegrano 9
spotkań eliminacyjnych, natomiast w niedzielę odbyły się ćwierćfinały,
półfinały oraz gry finałowe.
Jak to bywa w takich rozgrywkach nietrudno o niespodzianki. W sobotnich grach eliminacyjnych, były nimi: porażka Sad – u, który uległ Jadłodajni 6:5 oraz zwycięstwo Dobrzycy w spotkaniu z Siódemką (7:7, w rzutach karnych 3:2 dla piłkarzy z Wiesiółki). Los sprzyjał ekipie Z.U.K., bowiem po rozegraniu meczu eliminacyjnego (wygrana13:3 z MBJ), „komunalni” jako „lucky looser” nie grali w kolejnej rundzie. Już w pierwszym spotkaniu niedzielnych ćwierćfinałów, doszło do pojedynku faworyzowanych ekip Mebudu i Jagody; po zaciętym i emocjonującym spotkaniu, wygrali „transportowcy” 5:4. Zawodnicy z Dobrzycy „rozjechali” 9:1 Matelę i Przyjaciół. Bardzo ciekawie przebiegał mecz Legion – Jadłodajnia, który ostatecznie wygrali piłkarze ze Strączna 5:4. W ostnic spotkaniu tej rundy drużyna Św. Antoniego uległa 4:5 ekipie Rys – ia Piła i tym razem los uśmiechnął się właśnie do gości, bowiem oni mieli drugi „wolny los” i automatycznie awansowali do gier finałowych. Pierwszy półfinał zapowiadał się ciekawie i takim był rzeczywiście, bowiem naprzeciw siebie stanęły ekipy Jagody i Legionu. Najpierw przewagę mieli „transportowcy”, którzy prowadzili już 3:1, jednak bohaterami tego spotkania było dwóch zawodników Legionu – broniący bramki Tomasz Paszkiewicz, którego bardzo dobre interwencje, w co najmniej kilku sytuacjach uchroniły drużynę przed utratą kolejnych bramek oraz Robert Stefaniuk, który w widowiskowy sposób zdobył trzy bardzo ważne gole. Ostatecznie Legion wygrał 5:4. W drugim półfinale Z.U.K. grał z Dobrzycą i po spokojnym spotkaniu wygrał 8:6. Do pierwszego spotkania finałowego na parkiet wyszli zawodnicy Legionu i Rys – ia. Obydwa zespoły starały się grać „swoje”, ale już po kilku minutach okazało się, że bardziej skoncentrowani w obronie i skuteczniejsi w ataku byli „legioniści”, którzy pierwszą połowę wygrali 4:0, zaś cały mecz 6:2. Po kilkunastominutowej przerwie rozpoczął się mecz o zwycięstwo pomiędzy Legionem a Z.U.K. Pierwszą połowę najkrócej ocenić można, używając bokserskiego żargonu – cios za cios. Zarówno Stolarski&Co, jak i legioniści z jednej strony bardzo umiejętnie przeszkadzali rywalowi w dojściu do własnej bramki, z drugiej zaś próbowali szczęścia w kontratakach. Jednak nikomu nie przyniosło to oczekiwanych wyników. W drugiej połowie, lepsi okazali się „komunalni”, którzy za sprawą Bagińskiego i Trzebiatowskiego zdobyli dwa gole i wygrali cały mecz 2:0. O wszystkim decydowało ostatnie spotkanie, w którym Z.U.K. podejmował drużynę Rys – ia. Od pierwszego gwizdka, do ataku przystąpili piłkarze Stolarskiego, ale przez długi czas nie udawało im się znaleźć sposobu na pokonanie bramkarza pilan. Z kolei goście, grali „niby” bez planu czy koncepcji, ale ich umiejętne krycie i wybijanie z rytmu przeciwnika, odnosiło swój skutek. W 6 minucie, to właśnie zawodnicy z Piły cieszyli się z prowadzenia 1:0 po bramce zdobytej przez jednego z grających braci Antoniaków – Tomasza. Kiedy wydawało się, że takim wynikiem zakończy się pierwsza połowa, na 20 sekund przed syreną Maciej Michalik zdecydował się na strzał „z dużego palca” i zdobył wyrównującą bramkę. Obraz gry w drugiej połowie zmienił się. Do bardziej zdecydowanych ataków przystąpili „komunalni”, ale na kolejne bramki, trzeba było trochę poczekać. Na 2:1 w ładnym stylu podwyższył Michalik (16’). Ten sam zawodnik pokonał bramkarza pilskiego zespołu raz jeszcze w 18 minucie. Wprawdzie „dekarzom” udało się zmniejszyć stan meczu na 2:3 po kolejnych 60 sekundach, ale ostanie słowo należało do zwycięzców, dla których decydującą bramkę na 30 sekund przed końcem zdobył Przemysław Stolarski. Ostatecznie zwycięzcami i zdobywcami Pucharu Ligi’2010 zostali piłkarze Z.U.K. Stolarski, którzy z rąk Przewodniczącego RM w Wałczu – Andrzeja Wiśniewskiego odebrali swoje trofeum. Miejsce drugie i puchar ufundowany przez redakcję „Faktów Wałeckich” wywalczyli piłkarze Legionu, a trzecią lokatę zdobyli zawodnicy Ryś Piła – puchar, ufundowany przez wałecką delegaturę Koszalińskiego Okręgowego Związku Piłki Nożnej, wręczył im Mirosław Wiercioch. |
| następny artykuł » |
|---|







