Sport
Trzecie zwycięstwo wicelidera V ligi Drukuj Email
W czwartej kolejce V ligi, piłkarze wałeckiego „Orła” wygrali w Dygowie z tamtejszym „Raselem” 2:1 i nadal utrzymują się na pozycji wicelidera, mając 10 zdobytych punktów(bramki 14:7).
    Mecze w Dygowie nigdy nie są łatwe, tak było i tym razem. Obydwa zespoły w pierwszej połowie, nie mogły uzyskać zdecydowanej przewagi; wydawało się, że zdobędą ją gospodarze, którzy w 55 minucie skutecznie wykorzystali podyktowany rzut karny. Jednak ok. 300 sekund później Kuba Bajor doprowadził do remisu, a „Orzeł” zaczął grać bardziej zdecydowanie i skutecznie. Wynik meczu, ustalił w 75 minucie Adam Wijatowski, który mądrze wykorzystał wypracowaną przez kolegów okazję. W najbliższej kolejce do Wałcza przyjeżdża zespół „Iskry” Białogard.
Liga Okręgowa
Wygrana „Mirstalu”,  „Korona” i „Jedność” – nadal bez punktów.
    Lider tabeli „okręgówki” – zespół „Mirstalu”, po dwóch kolejkach ma 6 punktów i korzystny stosunek bramek 6:0. Zawodnicy z Mirosławca grali mecz wyjazdowy w Białym Borze, pokonując 1:0 drużynę „Hubertusa”. Jedynego gola tego spotkania, zdobył już w 15 minucie Grzegorz Muzyka. Wprawdzie gospodarze próbowali zmienić niekorzystny dla nich wynik, ale uważna gra w obronie oraz sporo kontr gości, nie pozwoliły im odebrać zasłużonego zwycięstwa piłkarzom  „Mirstalu”. W sobotę do Mirosławca przyjeżdża zespół „Gromu” Giżyno.
    Zespół „Korony” pojechał do Grzmiącej z nastawieniem wywiezienia stamtąd przynajmniej 1 punktu. Tymczasem mecz wygrali 4:3 gospodarze, chociaż do przerwy był remis1:1. Pierwszą bramkę, zdobyli w 20 minucie zawodnicy „Zawiszy”. Kwadrans później Radosław Stefański po ładniej akcji, doprowadził do wyrównania, a 10 minut po przerwie podwyższył na 2:1 dla gości. Rywalom jednak udało się doprowadzić do remisu, mimo tego, że zawodnicy „Korony” mieli przewagę. Jej efektem było objęcie prowadzenia 3:2 po strzale Jarosława Grykszaka. Jednak było to wszystko, co mogli osiągnąć tego dnia na boisku w Grzmiącej człopianie, bowiem końcówka meczu należała do drużyny gospodarzy, którzy dwukrotnie pokonali bramkarza „Korony” i wygrali mecz 4:3. Pewnego rodzaju usprawiedliwieniem tej porażki, może być fakt, iż zawodnicy z Grzmiącej za faule i nieczystą grę, ujrzeli w sumie pięć „żółtych” kartek. Tym niemniej z zerowym dorobkiem punktowym „Korona” zajmuje w tabeli 12 pozycję (stos. bramek 3:6).
Natomiast piłkarze „Jedności”, podejmowali ekipę „Drzewiarza” Świerczyna. Początek meczu był optymistyczny dla drużyny „Jedności”, która prowadziła 1:0 po celnym strzale Kamila Cieplińskiego (18’). Jednak w miarę upływu gry, przewagę zaczęli mieć „leśnicy”, którzy jeszcze przed przerwą dwukrotnie pokonali bramkarza Tuczna. Druga odsłona, to już niestety porażka „Jedności”, której zawodnicy grali fatalnie w obronie, zawodził zwłaszcza Mariusz Wypych, któremu raczej rzadko się zdarza. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 4:1 dla gości i było to zwycięstwo jak najbardziej zasłużone. W nadchodzącą sobotę w Człopie odbędą się „derby powiatu”, bowiem to właśnie tu przyjadą zawodnicy „Jedności” Tuczno; zespół ten jest obecnie „czerwoną latarnią” tabeli, nie mając żadnego zdobytego punktu (stos. bramek 1:9).
A Klasa  
Drugie zwycięstwo „Dobrzycy” i klasyczny hat trick Wojtka Zielińskiego
    W rozgrywkach A Klasy zaczyna się dziać coraz ciekawiej. W pierwszych dwóch spotkaniach sezonu, zespół „Dobrzycy” Wiesiółka zdobył już 6 punktów, czyli tyle, ile w całej poprzedniej edycji 18 spotkań. Mało tego – na „rozkładzie” ma już ekipy „Sad – u” Chwiram i „Kopanika” Lubno. Właśnie w niedzielę, grając w Lubnie, zawodnicy z Wiesiółki pokonali gospodarzy 3:2. Wynik mógł być jeszcze wyższy, bowiem goście nie wykorzystali rzutu karnego. Wprawdzie na boisku więcej „z gry” mieli gospodarze, ale zawodziła ich skuteczność. Tymczasem piłkarze z Wiesiółki bronili się na tyle skutecznie, że pozwolili sobie strzelić tylko dwa gole; wykorzystali przy tym w niemal stu procentach wszystkie swoje kontrataki, a w jednym przypadku także ewidentny błąd bramkarza „Kopanika”. Obecnie drużyna „Dobrzycy” z dorobkiem 6 punktów (stos. bramek 5:3) zajmuje w tabeli drugą lokatę. W najbliższej kolejce zespół z Wiesiółki pauzuje, natomiast za dwa tygodnie wyjeżdża do Bralina.
    Sporo ciekawego działo się także na boisku w Chwiramie, gdzie ekipa „Sad –u” podejmowała zespół „Unii” Bralin. Od pierwszego gwizdka przewagę w „polu” uzyskali gospodarze, którzy już w pierwszym kwadransie objęli prowadzenie 1 :0 po bramce Pawła Dąbrowskiego. Jednak decydujący wpływ na wynik tego meczu, miał Wojciech Zieliński, który w ciągu dosłownie 12 minut zdobył trzy kolejne bramki dla swojego zespołu; tym samym zawodnik „Sad – u” niejako zrehabilitował się za swoją nieskuteczność sprzed tygodnia w Wiesiółce. W 49 minucie meczu, ten sam zawodnik podwyższył wynik meczu na 5:0 dla gospodarzy, którzy nadal mieli przewagę na boisku. Taki stan rzeczy, trwał do 82 minuty, kiedy to zawodnicy z Chwiramu chyba „zapomnieli” o tym, że mecz trwa półtorej godziny. W ciągu dosłownie 300 sekund stracili przez własne błędy 3 bramki i tym samym mecz zakończył się wynikiem 5:3. Zespół „Sad – u” zajmuje obecnie w tabeli 3 pozycję mając 3 punkty (stos. bramek 6:5). W nadchodzącej kolejce „sadownicy” jadą do Pomierzyna.
    Bardzo „gorący” był mecz, jaki rozegrano w Szwecji. Tamtejszy „Grom” podejmował rywali Nakielna i trzeba przyznać, iż było to rzeczywiście spotkanie emocjonujące. Już po 7 minutach, goście prowadzili 2:0 po dwóch bramkach, zdobytych szybko przez  Dariusza Gajewskiego. Jednak po kolejnych 600 sekundach, dzięki udanym „trafieniom” Łukasza Wiśniewskiego i Kamila Zarzyckiego, gospodarze doprowadzili do remisu i takim wynikiem zakończyła się pierwsza połowa. Początek drugiej nie zapowiadał jeszcze emocji, ale kiedy w 64 minucie sędzia podyktował „karnego” dla gospodarzy, zaczęły się dyskusje. ”Etatowy egzekutor jedenastek” w zespole Szwecji - Dariusz Szymański, pewnie strzelił „wapno” i „Grom” objął prowadzenie 3:2. Dosłownie chwilę później, doszło do kolejnego w tym meczu faulu w obrębie „16” i sędzia ponownie „odgwizdał” rzut karny. Zawodnicy z Nakielna nie chcieli pogodzić się z tą decyzją i zaczęli kłócić się z arbitrem; efekt tego był taki, że trzech z nich za obrazę słowną sędziego obejrzało czerwone „kartoniki”, a Darek ponownie skutecznie wykonał „karnego”. Osłabieni tym werdyktem zawodnicy gości, zajęli się już tylko obroną własnej bramki, jednak nie ustrzegli się przy tym błędu, który wykorzystał po jednej z akcji Zarzycki, ustalając wynik tego meczu na 5:3 dla zespołu „Gromu”. Po tej kolejce, zespół ze Szwecji, zajmuje w tabeli 5 lokatę, mając po dwóch spotkaniach 3 punkty (stos. bramek 9:8), natomiast ekipa z Nakielna ma 0 punktów i zajmuje ostatnią pozycję w tabeli. W tym tygodniu, „Bytyń” podejmuje zespół „Kolejarza” Wierzchowo, natomiast „Grom” gra „wyjazd” z LKS Karsibór.
    Nie powiódł się wyjazd do Wierzchowa piłkarzom „Wspólnych” Różewo, którzy przegrali swój mecz 2:4. Pierwszego gola w meczu zdobyli dosyć szybko gospodarze, ale już w10 minucie Tomasz Owczarek doprowadził do wyrównania. Dalej gra na boisku, toczyła się na zasadzie „akcja za akcję”. Więcej szans mieli goście, ale nie potrafili „udokumentować” tego bramką. Gospodarzom udała się ta sztuka na minutę przed końcem pierwszej połowy. W drugiej, tym razem oni mieli przewagę i doprowadzili do wyniku 4:1, jednak w 80 minucie Krzysztof Wróbel zmniejszył rozmiary porażki na2:4. Po dwóch spotkaniach, zespół „Wspólnych” ma 3 punkty (bramki 8:8) i zajmuje czwartą lokatę; w nadchodzącej kolejce drużyna z Różewa podejmuje u siebie „Legion” Strączno.
    Mecz „Legionu” Strączno z zespołem „Błękitnych” Pomierzyn nie odbył się, ponieważ – jak poinformował prezes „Legionu” Robert Wojdylak, jego zawodnicy nadal nie mogą rozgrywać meczów na swoim „wyremontowanym” boisku, gdyż odpowiedzialni za to pracownicy Urzędu Gminy robią naprawdę niewiele, aby drużyna mogła grać swoje mecze u siebie. Przypomnijmy tylko, że ekipa ze Strączna po pierwszej kolejce, zajmuje w tabeli 9 lokatę, mając „zero” punktów (stos. bramek 2:3).         
   
 

 
Dwa brązy MŚ Pawła Baraszkiewicza Drukuj Email
Sporym sukcesem zakończył się udział  Pawła Baraszkiewicza w zakończonych w niedzielę Kajakarskich Mistrzostwach Świata. Wałczanin zdobył w Poznaniu dwa brązowe medale, występując w rywalizacji C2 200 metrów oraz sztafecie C1 4 x 200 metrów.
 
Czytaj całość
 
Do zwycięstwa na dwóch kółkach Drukuj Email
195 uczestników z całej Polski w tym dwóch z partnerskiego miasta Wałcza – z Werne wzięło udział w Gryf Maratonie MTB, którego IV tegoroczna edycja startowała z Ostrowca. Dla pierwszych zgłoszonych 150 zawodników czekał praktyczny prezent - ciepła, polarowa czapka kolarska! Koszt organizacji imprezy to zaledwie około 15 tys. zł. nie licząc nagród od darczyńców. Suma nagród wśród dorosłych to 5 tys. dla dzieci 2 tys. zł.
   
Czytaj całość
 
Niedzielne spinningowanie Drukuj Email
W niedzielę nad jeziorem Golce rozegrane zostały towarzyskie spinningowe zawody wędkarskie, w których uczestniczyło w sumie 17 zawodników – 15 z Wałcza oraz 2 z koła PZW „Lin” Mirosławiec. Po trwającej 5 godzin rywalizacji okazało się, że wałczanie nie byli zbyt „gościnni”, zajmując sześć pierwszych miejsc. galeria
   

Czytaj całość
 
10 medali w Moskwie Drukuj Email
 Żegnana niedawno w Wałczu polska reprezentacja kajakarska, powróciła z Mistrzostw Europy, które odbyły się w Moskwie, z 10 medalami. galeria
   
Czytaj całość
 
««  start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 nast.  » koniec »»

Pozycje :: 1 - 10 z 256